DZIECKO CIEMNOŚCI w audiobooku

Kolejna powieść Grahama Mastertona już niedługo będzie dostępna w formie audiobooka dzięki Audiotece. DZIECKO CIEMNOŚCI to horror bliski sercu polskich czytelników – jego akcja osadzona jest bowiem w Warszawie, a konkretnie w kanałach pod miastem. Gnieździ się w nich coś przerażającego i nie są to szczury…

Okładkę audiobooka prezentujemy poniżej. Powieść czyta Filip Kosior. Obecnie w ofercie Audioteki znajdują się też inne powieści Mastertona: ZWIERCIADŁO PIEKIEŁ, GŁÓD, BIAŁE KOŚCI, UPADŁE ANIOŁY i ANIOŁOWIE CHAOSU.

Okładka audiobooka DZIECKO CIEMNOŚCI

Upiorne święta – antologia horroru od wydawnictwa Muza już 14 października

14 października ukaże się zbiór opowiadań „Upiorne święta”, którego motywem przewodnim będzie oczywiście horrorowe Boże Narodzenie.  Oprócz tekstów dziewięciu polskich autorów, znajdzie się w niej też premierowe opowiadanie Grahama Mastertona – THE RED BUTCHER OF WROCLAW.

Oprócz brytyjskiego mistrza grozy w antologii znajdą się opowiadania takich autorów jak Artur Urbanowicz, Jakub Ćwiek, Adam Przechrzta, Tomasz Hildebrandt, Marek Zychla, Hanna Greń, Robert Cichowlas, Jakub Bielawski, Przemysław Wilczyński.

Okładka antologii UPIORNE ŚWIĘTA

Przesłanie nadziei od Grahama i Dawn G Harris

Poniżej znajdziecie krótki materiał video nagrany przez Grahama Mastertona i Dawn G Harris, pisarzy zajmujących się na co dzień tworzeniem przerażającej fikcji, którzy postanowili przesłać swoim czytelnikom kilka krzepiących słów w obliczu sytuacji, kiedy rzeczywistość prześciga nawet najbardziej przerażające opowieści.

Materiał w języku angielskim można obejrzeć tutaj:

Podsumowanie 4 edycji W WIĘZIENIU PISANE

Do tegorocznej edycji konkursu W WIĘZIENIU PISANE ufundowanego przez Grahama Mastertona spłynęły 94 zgłoszenia od osadzonych w zakładach karnych w całej Polsce.

19 najlepszych opowiadań zostało już wybranych przez Joannę Opiat-Bojarską i przetłumaczonych przez Katarzynę Janusik, które bardzo pomagają pisarzowi w przeprowadzeniu konkursu.

Graham zapozna się z przetłumaczonymi opowiadaniami w tym tygodniu i wybierze 10 zwycięzców. Zgłoszone prace stoją na bardzo wysokim poziomie, a opowiedziane w nich historie dają osadzonym możliwość wyrażania siebie i dzielenia się swoimi uczuciami ze światem zewnętrznym. Takie od początku było założenie konkursu.

Z powodu pandemii koronawirusa Graham nie będzie mógł pojawić się osobiście w Wołowie żeby wręczyć nagrody, ale zwycięzcy i tak zostaną nagrodzeni, podobnie jak ci, którzy zajmą dalsze miejsca.

Plakat W WIĘZIENIU PISANE

Rebis kończy 30 lat – Graham składa życzenia

Graham Masterton postanowił uczcić 30 urodziny jednego ze swoich dwóch głównych wydawców na polskim rynku, czego efektem jest poniższe zdjęcie.
Wydawnictwo Rebis publikuje książki Brytyjczyka od 1991 roku, kiedy to ukazał się thriller IKON, a także poradniki seksuologiczne MAGIA SEKSU i POTĘGA SEKSU.

Graham składa życzenia na 30-lecie Rebisu

Rozwiązanie KONKURSU ZAPOMNIANEGO PRZEZ BOGA (z WIRUSEM!)

Nadszedł czas na rozwiązanie KONKURSU ZAPOMNIANEGO PRZEZ BOGA (z WIRUSEM)!

Poprawnych odpowiedzi udzieliły tym razem dokładnie 32 osoby, a spośród nich wylosowanych zostało pięciu szczęśliwców, do których trafi zestaw zawierający dwie książki, w tym najnowszą powieść Grahama Mastertona DZIECI ZAPOMNIANE PRZEZ BOGA, ufundowany przez Wydawnictwo Rebis.

Oto prawidłowe odpowiedzi:

1. Powieści WIRUS oraz DZIECI ZAPOMNIANE PRZEZ BOGA na język polski przełożył Piotr Kuś.

2. W antologii FESTIWAL STRACHU znajduje się 10 opowiadań.

3. Wydawnictwo Rebis wydało w języku polskim łącznie 15 poradników seksuologicznych Grahama Mastertona.

A oto lista zwycięzców!

1. Marek Pyta, Lublin

2. Renata Drewniak, Dzierżoniów

3. Mikołaj Siemienkowicz, Białystok

4. Joanna Górnicka, Czerwińsk nad Wisłą

5. Daniel Klasiński, Lubrza

Książki zostaną wysłane do zwycięzców w ciągu kilku dni.

Serdecznie gratulujemy i zapraszamy do śledzenia naszej strony, udostępniania linków do nowych wpisów na Facebooku, aktywnego komentowania i oczywiście brania udziału w kolejnych konkursach!

Nagrody w KONKURSIE ZAPOMNIANYM PRZEZ BOGA ufundowane przez Rebis

Recenzja książki DZIECI ZAPOMNIANE PRZEZ BOGA

Graham Masterton jest niekwestionowanym królem horroru (tak, tak, King też), ale jego macierzysty gatunek ostatnimi laty coraz częściej szedł w odstawkę. Brytyjski pisarz częściej sięgał po kryminał/thriller, a jego bestsellerowa seria z Katie Maguire rozrosła się do nieprawdopodobnych rozmiarów – na ten moment jest to jedenaście tomów, z czego dziesięć wydanych w Polsce. O Katie na pewno jeszcze usłyszymy, ale fanów grozy powinien ucieszyć fakt, że Mastertonowi zdarza się ostatnio wracać do horroru. Jednym z najnowszych osiągnięć w tym gatunku jest powieść „Dzieci zapomniane przez Boga”.

„Dzieci zapomniane przez Boga” to kontynuacja wydanego w 2018 roku horroru „Wirus”, ale kontynuacja luźna, obie książki łączą bowiem tylko ci sami bohaterowie, kilka wspominkowych zdań i miejsce akcji – Londyn. W „Wirusie” chodziło o… mordercze ubrania, a w niniejszej książce, jakkolwiek to nie brzmi, do głosu dojdą… abortowane płody. Potwornie zdeformowane, uszkodzone, chore, teoretycznie nie mają prawa żyć, ale z jakiegoś powodu nie chcą umrzeć. Wręcz przeciwnie – desperacko i nieraz krwawo walczą o życie. Tylko co z tym dziwnym zjawiskiem mają wspólnego zapchane obrzydliwą masą tłuszczu i śmieci kanały pod miastem, dziwne zielone płomienie i tajemnicza postać z dymu?

„Dzieci zapomniane przez Boga” to taki miks motywów, które przewijały się już przez twórczość Mastertona, a które były zawsze wysoko cenione przez fanów. Dla przykładu – sceny „szpitalne”, gdzie lekarze głowią się nad zdeformowanymi płodami przywiodły mi na myśl sceny z kultowego i legendarnego już powieściowego debiutu Brytyjczyka – „Manitou”. Duszne kanały żywo przypominają te z „Dziecka ciemności”, a legenda o potężnej czarownicy przypomina „Piątą czarownicę” czy „Szkarłatną wdowę”. Nie chodzi o to, że powieść jest wtórna, tylko o to, że czytelnicy podczas lektury poczują się jak w domu.

Nie sposób nie polubić głównych bohaterów powieści. Jerry Pardoe i Dżamila Patel to duet wykreowany na modłę Foxa Muldera i Dany Scully. Masterton nie poświęca czasu na rozwinięcie ich historii, nie wikła ich też w romans (chociaż coś mi mówi, że jeszcze przyjdzie na to czas), a skupia się raczej na ich cechach charakteru. Jerry cały czas śmieszkuje, jest sarkastyczny, a Dżamila w każdych okolicznościach stara się trzymać powagę i fason. Nie są to może bohaterowie zdolni pociągnąć samodzielnie fabułę do przodu, ale nie sposób nie pałać do nich sympatią.

„Dzieci zapomniane przez Boga” serwuje nam kilka krwawych scen, ale autor nie skupia się na opisach okrutnych okaleczeń. Raczej mówi o nich zdawkowo, rzeczowo, a po potwornych wydarzeniach zostają nam po prostu ślady krwi. Pisarz nie idzie też na łatwiznę i nie tworzy rozdziałów, w których makabrycznie giną przypadkowo wprowadzani na scenę ludzie. Postacie drugoplanowe są oczywiście masakrowane, ale nie mamy odczucia, że jest to oderwane od fabuły – za to duży plus.

Mając na tapecie tak trudny, skomplikowany i poważny temat, który budzi po dziś dzień kontrowersje w Polsce i na świecie, Masterton powstrzymał się od zabierania głosu, moralizatorstwa czy indoktrynacji. Kwestia ochrony życia nienarodzonych jeszcze dzieci dla każdego ma inny wymiar, dla jednych bardziej światopoglądowy, dla innych etyczny i moralny, a dla jeszcze innych religijny i lektura „Dzieci zapomnianych przez Boga” nie sprawi, że ktoś nagle zmieni dotychczas wyrobione zdanie. To rozrywkowy horror, a nie filozoficzna rozprawka.

Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić, byłoby to gwałtowne, krótkie i urwane zakończenie – to mankament towarzyszący wielu powieściom tego autora, ale i książkowym horrorom wielu innych pisarzy. Szkoda, bo fabuła tej stosunkowo długiej książki rozwija się konsekwentnie i spokojnie całość mogłaby być jeszcze o jakieś sto stron dłuższa. A gdyby Masterton poświęcił więcej miejsca opisom i rozwinął rys psychologiczny bohaterów, moglibyśmy otrzymać powieść, której rozmiarów nie powstydziłby się George R.R. Martin. Ale wszyscy wiemy, że Brytyjczyk taki nie jest – dawkuje zarówno opisy jak i dialogi w idealnych proporcjach, a akcja szybko posuwa się do przodu.

„Dzieci zapomniane przez Boga” to udana, szybka i interesująca, bardzo dobrze napisana lektura, która mieści się w kanonie opowieści grozy, z których Masterton słynie od 45 (!) lat. Mamy zagadkę, ludowe podania i legendy, opowieści starców, księdza, tajemnicze wydarzenia, sporo krwawych scen. Może zabrakło trochę więcej nastrojowości i atmosfery grozy, które cechowały większość horrorów z lat 80-tych i 90-tych, a może to kwestia zmiany percepcji. Kiedyś nie można było przecież spróbować nagrać ducha smartfonem, a portretu pamięciowego wrzucić na Facebooka i Twittera i atmosfera zaszczucia oraz osamotnienia wydawała się po prostu większa. Ale nie ma co narzekać – bo hej! – to przecież nowy horror Grahama Mastertona!

P.S. Jedno ostrzeżenie – książka pełna jest literówek – tym razem redakcja i korekta nie zadziałała tak jak powinna. Mam nadzieję, że zostanie to poprawione przy dodruku lub drugim wydaniu.

Okładka książki DZIECI ZAPOMNIANE PRZEZ BOGA

Autor recenzji: Piotr Pocztarek
Wydawnictwo: Rebis
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 376
Ocena recenzenta: 8/10

DZIECI ZAPOMNIANE PRZEZ BOGA od dzisiaj w sprzedaży!

Już dziś do sprzedaży trafia premierowy horro Grahama Mastertona – DZIECI ZAPOMNIANE PRZEZ BOGA od Wydawnictwa Rebis. To druga opowieść z bohaterami, których poznaliśmy w wydanym w 2018 roku WIRUSIE. Poniżej okładka i opis powieści, a jej recenzja – już niebawem!

Okładka książki DZIECI ZAPOMNIANE PRZEZ BOGA

Do londyńskiego szpitala trafia młoda kobieta cierpiąca na straszliwe bóle brzucha. Dowiaduje się, że jest w ciąży. Lekarze odbierają zdeformowany płód. Wbrew logice i wiedzy współczesnej medycyny nowo narodzony organizm żyje… Podobne płody pojawiają się i w innych szpitalach…

Gemma Bright, kobieta nadzorująca system kanalizacyjny Londynu, podczas jednej z podziemnych inspekcji doświadcza niepojętego zdarzenia. Ucieka w panice na powierzchnię, ale w zaistniałym zamieszaniu znika jej szef. Odnaleziony wkrótce w kanałach, nie ma nóg ani oczu.

Detektywi Jerry Pardoe i Dżamila Patel (poznani w powieści WIRUS) znów łączą siły, by powiązać ze sobą koszmar z kanałów ze zdeformowanymi płodami. Czy uda im się rozwiązać ponurą zagadkę i ocalić Londyn przed katastrofą?

Recenzja książki ŻEBRZĄC O ŚMIERĆ

Tegoroczne wakacje są czasem prawdziwych żniw dla fanów twórczości Grahama Mastertona – światło dzienne ujrzą bowiem łącznie aż cztery książki, z czego dwie to wznowienia, a dwie to  zupełnie świeżutkie premiery. Pierwszą z nich jest wydana przez Wydawnictwo Albatros jubileuszowa, bo dziesiąta już część cyklu powieściowego o Katie Maguire, zatytułowana „Żebrząc o śmierć”. Jeśli znacie tę serię, to wiecie, czego się po niej spodziewać, ale autor wciąż potrafi zaskakiwać na kilku płaszczyznach. Seria cierpień i problemów, jakie pisarz zrzuca na swoją bohaterkę, wprawiłaby w osłupienie samego biblijnego Hioba.

U Mastertona Cork wydaje się być najniebezpieczniejszym miejscem na Ziemi, a statystyki zgonów tylko rosną. Tym razem Katie będzie zmagała się z problemem bezdomnych okupujących ulice miasta. Nie dość, że sami w sobie stanowią element krajobrazu, któremu wypadałoby w końcu jakoś skutecznie pomóc, to jeszcze stają się oni ofiarami ścierających się rumuńskich gangów, którzy wykorzystują żebraków i zabierają im sporą część zdobytych przez nich pieniędzy. Kto i dlaczego wysyła bezdomnych na tamten świat pomagając sobie wiertarką lub benzyną i płomieniem?

W „Żebrząc o śmierć” Masterton równolegle prowadzi kilka wątków kryminalnych – mamy tu także ciekawą sprawę tajemniczych zgonów w karetkach, a właściwie jednej, w której nawet pacjenci z szansą na przeżycie wydają swoje ostatnie tchnienie. Nie wszystkim elementom pisarz poświęca tyle samo miejsca, przez co niektóre wątki potraktowane są bardziej po macoszemu lub nagle się urywają, ale kiedy dodamy do siebie je wszystkie, stworzą wiarygodne tło codziennego życia zawodowego funkcjonariuszy Garda Siochana w Irlandii.

Pisarz z grubsza panuje nad wszystkimi wątkami i sprawia, że właściwe do końca nie tracimy zainteresowania żadnym z nich. Umówmy się jednak, że to nie wielkie zagadki kryminalne były domeną serii o Katie Maguire i „Żebrząc o śmierć” nie będzie pod tym kątem wyjątkiem. Na pierwszym planie od zawsze była tu główna bohaterka i jej życie osobiste, a właściwie pasmo nieszczęść, które dotyka ją nieustannie, właściwie od początku. Na poziomie dziesiątego tomu może się to wydawać nieco powtarzalne, ale wciąż wciąga i bawi czytelnika, o ile „bawieniem” można nazwać śledzenie losów najbardziej pechowej i pokrzywdzonej komisarz świata. Mam wrażenie, że w życiu funkcjonariuszki nie ma miejsca na ani jeden promyk szczęścia.

Powieść jest dojrzała i muszę przyznać, że cieszę się, iż Masterton powstrzymał się od epatowania bardzo krwawymi opisami przemocy. Nie zrozumcie mnie źle – powieść jest naprawdę brutalna, miejscami okrutna, ale autor nie celebruje opisów przemocy i podaje dokładnie tyle opisów, ile potrzeba, żeby zmrozić krew w żyłach, ale nie przeszarżować. I bardzo dobrze – gore zostawmy na horrory. Powieść jest świetna warsztatowo, a Masterton wciąż pisze doskonale, nie przesadza z niepotrzebnymi opisami, ale też nie rozmydla akcji samymi dialogami. Proporcje w powieści są więc idealne. Podobnie odbieram kwestię erotyki, która w tej akurat powieści praktycznie nie występuje, a jak już się pojawia, to ma ogromne uzasadnienie fabularne.

Jeśli nie znacie poprzednich perypetii Katie Maguire, ponownie gorąco zachęcam do zapoznania się z nimi przed sięgnięciem po „Żebrząc o śmierć”. Świat skonstruowany w tym cyklu rozrósł się już do takich rozmiarów, że siłą rzeczy wiele wątków ciągnie się przez kilka tomów i lektura wyłącznie najnowszej odsłony może sprawić, że część wątków wyda Wam się wyrwana z kontekstu. Zdecydowanie polecam przeczytać całość chronologicznie – wtedy każda z powieści zyskuje jeszcze więcej. A zakończenie niniejszego tomu z pewnością odciśnie jeszcze na Katie piętno w kolejnej, jedenastej już odsłonie pt. „The last drop of blood”, która w języku angielskim ukazała się lutym bieżącego roku.

Autor recenzji: Piotr Pocztarek
Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 480
Ocena recenzenta: 9/10

Zmarł Jarosław Rybski – pisarz, tłumacz i przyjaciel Grahama

Z ogromnym smutkiem zawiadamiamy, że w niedzielę, 19 lipca, zmarł Jarosław Rybski, pisarz i tłumacz znany m.in. w środowisku komiksowym pod pseudonimem Orkanaugorze. Jarosław był przyjacielem Grahama, czynnie pomagał także w kwestiach tłumaczeniowo-organizacyjnych związanych z konkursem W WIĘZIENIU PISANE.

Poniżej zdjęcie Jarosława Rybskiego i Grahama Mastertona zrobione podczas ich ostatniego spotkania w ubiegłym roku. Panowie spędzili wtedy wieczór w barze we Wrocławiu promując książkę GROMIŁ.

Śp. Jarosław Rybski oraz Graham Masterton

Wspominając Jarosława Rybskiego Graham zwraca uwagę, że zawsze cechował go dobry humor i entuzjazm. Od siebie dodam, że był to człowiek niezwykle elokwentny, inteligentny oraz znakomity rozmówca.

Najszczersze kondolencje dla rodziny Jarosława Rybskiego.
Spoczywaj w pokoju.

Wznowienie DŻINNA już 18 sierpnia!

Na 18 sierpnia wydawnictwo Rebis zapowiedziało kolejne wznowienie książki Grahama Mastertona – tym razem padło na horror DŻINN z 1977 roku. To druga powieść z gatunku grozy, jaką napisał Brytyjczyk, a zarazem druga, w której wystąpił bohater kultowego MANITOU, czyli Harry Erskine.

Poniżej prezentujemy ślicznie zaprojektowaną pod względem kolorystycznym okładkę oraz opis:

Wznowienie powieści DŻINN (Wydawnictwo Rebis 2020)

Strzeż się starych butelek, lamp i dzbanów!

„Słusznie powiedziane jest, iż prawdę często znajduje się w butelkach; lecz jeszcze słuszniejsze jest powiedzenie, że ze starych butelek pochodzą stare prawdy” (Dialekty Perskie).

Ze starożytnego naczynia uwolniony zostaje arabski demon, dżinn. Czy to za jego sprawą w tajemniczych okolicznościach giną strasznie okaleczeni ludzie…?