Recenzja książki UCIEC PRZED KOSZMAREM

Trzeci zbiór opowiadań Grahama Mastertona zawiera jedynie osiem nowych opowiadań, a nie czternaście, jak zdążyły nas przyzwyczaić wydawane dotąd zbiory. Zmienia się też szata graficzna, widać, że wydawnictwo „Prima” zaczyna powoli rodzić „Albatros”, a projekt graficzny okładki zostanie już z Mastertonem na długie lata, właściwie aż po dziś dzień.

Być może właśnie mniejsza ilość tekstów pozwala uwypuklić ich różnorodność. Po przedmowie, Graham zaprasza nas do rodzinnej Szkocji, w której umiejscowił subtelne opowiadanie „Obecność aniołów”. Jest to historia o miłości i opiekuńczości pewnego rodzeństwa. Graham przy okazji demaskuje pewną zakorzenioną głęboko w świadomości ludzkiej symbolikę. Być może nikt z nas już nigdy nie spojrzy tak samo na wizerunek anioła.

„Żarłoczny księżyc” to mroczna, tajemnicza opowieść o obsesji, która łatwo może zagrozić ludzkiemu życiu. Aż do zaskakującego finału nie wiadomo, co odpowiada za tajemnicze wydarzenia, a kiedy prawda wychodzi na jaw, nie chcemy już nigdy spojrzeć na … płatki śniadaniowe.

Umiejscowiony we Francji „Żal” to jeden z najambitniejszych i najsmutniejszych tekstów Mastertona. Oczywiście znajdziemy w nim seks, jak to u Mastertona bywa, ale pod jego warstwą kryje się piękna opowieść o żalu, bólu i sprawiedliwości. Historia ta zwraca szczególną uwagę na odpowiedzialność za swoje czyny. Być może ktoś po przeczytaniu jej stanie się lepszym człowiekiem?

„Sekretna księga Shih Tan” to niecodzienna opowieść kulinarna. Pewien dekadencki kucharz z Kalifornii za wszelką cenę stara się poznać sekrety tajemnej, chińskiej księgi kucharskiej, w której zawarte są przepisy na dania z ludzkiego mięsa. Wątki kanibalistyczne to dla Mastertona nie pierwszyzna, dlatego możemy się spodziewać obrzydliwego, mocnego, ale wciągającego tekstu.
Zaraz potem Graham zabiera nas w nostalgiczną podróż do Walii, gdzie poznajemy „Mężczyzn z Maes”. Jest to bardzo smutna i nastrojowa, a zarazem poważna historia tragicznie zmarłych, którzy wracają do swoich rodzin, by się z nimi pożegnać. Irlandzka „Nieprawdopodobna historia” to z kolei długie, wciągające opowiadanie o kobiecie, której marzenia i życzenia mogą się spełnić. Prowadzi to do nieprzewidzianych, często tragicznych konsekwencji, a mistyczny, magiczny klimat zielonej wyspy podsyca atmosferę niepokoju.

„Dusząca Kate” to perwersyjna, seksualna opowieść o mężczyźnie, który osiągał stan najwyższego podniecenia, kiedy ocierał się o śmierć. Jest to historia z pogranicza horroru i pornograficznych opowieści BDSM, stanowiąca „Eryka Paszteta” tego zbioru. Jak widać autor musi wrzucić przynajmniej jeden kontrowersyjny tekst do swojej antologii.

Na zakończenie Masterton robi wszystkim swoim fanom niespodziankę. Zabiera nas do Nowego Jorku, domu Harry’ego Erskine’a  – doskonale znanego bohatera serii „Manitou”. W opowiadaniu „Wnikający duch” Misquamacus odradza się w córce głównego protagonisty – Lucy. Erskine po raz kolejny będzie musiał zmierzyć się z pradawnym złem. Opowiadanie to jest ciekawym uzupełnieniem historii indiańskiego czarownika, znanej z pełnowymiarowych powieści Brytyjczyka.

„Uciec przed koszmarem”, wydana też w Albatrosie w 2007 roku pod tytułem „Strach ma wiele twarzy” to świetna antologia bardzo dobrych tekstów Grahama Mastertona. Nie znajdziemy w niej tekstu słabego, czy nudnego, a różnorodność przedstawionych fabuł przykuje nas do książki i zmusi do przeczytania jej od deski do deski. 

Autor recenzji: Piotr Pocztarek
Wydawnictwo: Prima
Rok wydania: 1996
Liczba stron: 271
Format: 12 x 19,5
Ocena recenzenta: 10/10
  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.