Relacja ze spotkania z Grahamem Mastertonem w Gdańsku – wspomina Łukasz Radecki

Z Grahamem Mastertonem miałem okazję spotkać się już kilkukrotnie, ale możliwość prowadzenia autorskiego spotkania z nim była swoistą nobilitacją i spełnieniem niewypowiedzianych marzeń. Pięć lat temu jechałem przez Polskę z całą rodziną, aż do Krakowa, by móc chociaż zobaczyć autora, który silnie wpłynął na moją twórczość i udało mi się wtedy przeprowadzić z nim mój pierwszy wywiad na żywo. To, co wydarzyło się podczas tegorocznej wizyty, przeszło wszystkie wyobrażenia.

Bez zbędnych wstępów,  wkrótce po tym, gdy Agata Wiśniewska z ramienia Albatrosa zaproponowała mi prowadzenie tego spotkania, okazało się, że nie tylko będę je prowadził, ale mam również odebrać Grahama z lotniska i zapewnić mu towarzystwo podczas jego wizyty w Gdańsku. I tego dnia, kiedy jeździłem z nim po mieście swoją wysłużoną kijanką, słuchając Mozarta i rozmawiając o  s w o i c h  książkach z siedzącym obok Mastertonem, łapałem się na tym, że myślę w jak nierealnej sytuacji się znalazłem.


Do rzeczy jednak. Graham miał przylecieć po jedenastej, prosto z Londynu, ale zdecydował, że woli się wyspać i przybył do Polski dzień wcześniej, do Warszawy. W Gdańsku ostatecznie miał zjawić się chwilę po czternastej. Zgodnie z prawami Murphy’ego, odległość z Warszawy do Gdańska okazała się zbyt duża dla polskich linii lotniczych i samolot dotarł na miejsce z blisko godzinnym opóźnieniem. Masterton mimo to przywitał mnie z uśmiechem, a na moje pytanie, czy podróż była męcząca, stwierdził jedynie, że po prostu wynudził się przez ostatnią godzinę. Ja z kolei przyznałem, że dzięki niespodziewanemu oczekiwaniu mogłem dokończyć jego najnowszą powieść. Oczywiście, pchnęło to rozmowę na tory o “Wirusie”, który wzbudza wiele kontrowersji i wywołuje wyjątkowo rozbieżne opinie. Gdy Graham usłyszał, że w odróżnieniu od wielu dziennikarzy i recenzentów naprawdę świetnie się bawiłem przy tej książce, bardzo się ożywił i przyznał, że sam bardzo dobrze się bawił podczas jej pisania. Dla tych, którzy jeszcze nie czytali wspomnę tylko tyle, że bez dwóch zdań jest to jedna z najbrutalniejszych i najkrwawszych powieści autora (co samo w sobie jest wyczynem), ale przy tym jedna z najbardziej kuriozalnych. Bo co powiecie na nawiedzoną odzież z lumpeksu? No właśnie… Ale jak sam Masterton przyznaje, dziwi się czasem reakcjom fanów horroru. Takie pomysły uznają za bzdury, a jednocześnie akceptują wampiry, zombie, wilkołaki… To z kolei sprawiło, że przez dużą część drogi rozmawialiśmy właśnie o różnego rodzaju nieumarłych. Oczywiście najbardziej obśmialiśmy wampiry i ich współczesne kreacje, szczególnie te w młodzieżowych serialach. Nie mogłem być hipokrytą i wspomniałem o swoich (i Roberta Cichowlasa) książkach o zombie, co bardzo zaciekawiło Grahama, choć przyznam, że wtedy myślałem, że to tylko kurtuazja…

Tak więc pędziliśmy do Gdańska Głównego, prosto do hotelu, przy dźwiękach „Requiem D-Moll” Mozarta (wiedziałem, że za Iron Maiden nie przepada, a Słonia nie zna, więc postawiłem na moją ulubioną klasykę i słusznie, bo chwilę po tym, gdy wsiadł do mego auta, pochwalił mój gust muzyczny). Tutaj, zgodnie z planem mieliśmy zameldować się w hotelu i zwiedzić odrobinę Starówkę. Pierwsza część poszła bardzo łatwo, pomijając drobne wskazówki Grahama, który stwierdził, że jeszcze kiedyś nauczy mnie dobrze parkować, żebym potrafił wykorzystać najmniejsze przestrzenie. Z drugą częścią musieliśmy eksperymentować, ze względu na ograniczony czas. Na szczęście w zanadrzu miałem Krzysztofa Azarewicza, erudytę, okultystę, tłumacza, wydawcę, tekściarza, a od niedawna restauratora i przede wszystkim rodowitego gdańszczanina, który do tego perfekcyjnie posługuje się językiem angielskim. Dzięki temu sprytnie odciążyłem się od ciągłej konwersacji, a Graham mógł wreszcie porozmawiać z kimś, kto nie odpowiadał mu na pytania prostymi zdaniami w przypadkowych czasach. Już z Krzysztofem udaliśmy się do restauracji manna 68, którą prowadzi wraz ze swą żoną Anną (kryptoreklama zamierzona w pełni, sam Masterton reklamował potem lokal na spotkaniu), gdzie zostaliśmy doskonale ugoszczeni. Niech przemówi fakt, że jest to jedyne w Gdańsku miejsce gdzie można zjeść wyłącznie wegetariańskie jedzenie, w zasadzie od podstaw wykonane na miejscu, a zarówno Graham, jak i ja raczej skłaniamy się ku mięsnym potrawom. Tymczasem zaserwowane tutaj jadło smakowało nam tak bardzo, że Masterton robił jego zdjęcia, mówiąc, że pokaże je swojemu synowi, który zapewne nigdy nie uwierzy, że jego ojciec je wegetariańskie potrawy.


W miłej atmosferze spędziliśmy dobrą godzinę, rozmawiając o sprawach różnych. No dobrze, głównie rozmawiał Krzysztof, Anna i Graham, ja od czasu do czasu coś wydukałem. Tematów było sporo i czasem wręcz zapominałem, że to nie jest towarzyskie spotkanie, ale służbowa wizyta pisarza w Polsce i zaraz będziemy jechać na spotkanie autorskie. Tymczasem Graham podziwiał Gdańsk (który zaskoczył go swoją wielkością), dopytywał o nasze życiorysy, a przede wszystkim żartował. Na przykład gdy rozmawialiśmy o Morcie Castle, spytał, czy go znam, czy utrzymuję z nim kontakt, po otrzymaniu pozytywnej odpowiedzi westchnął teatralnie – „No tak, pisarze! Wszyscy się znają”. Podobnie gdy Krzysztof podsunął mu do podpisu egzemplarz pierwszego wydania „Manitou” i przyznał, że czytał ją przed laty i zaczynał od niej przygodę z tego typu literaturą, Masterton znów westchnął i tym razem (równie teatralnie) zakrzyknął: „Oczywiście! Wszyscy w Polsce kiedyś od tego zaczynali!” W tym żarcie nie ma zresztą przesady. To pierwszy horror, który ukazał się w naszym kraju po tak zwanym upadku komunizmu.

Tymczasem przyszedł czas, by wyruszyć na spotkanie do Galerii Bałtyckiej, a licząc się z możliwością korków,= staraliśmy się dotrzeć na miejsce przed czasem. W zasadzie nam się udało, nie wziąłem jedynie pod uwagę faktu, że parking znajduje się na trzecim piętrze (tym razem dostałem nauki jak zaciągać hamulec ręczny), a Empik w podziemiach. A Graham Masterton już nie nadaje się na rączego biegacza, skutkiem czego dotarliśmy na miejsce przeznaczenia ledwie dwie minuty przed czasem. Szczęśliwie, z tego co słyszałem i czytałem, wszystkie inne spotkania podczas tej wizyty z przyczyn niezależnych były jeszcze bardziej opóźnione.

Samo spotkanie przebiegło w bardzo miłej atmosferze, co nie jest zaskoczeniem dla nikogo, kto kiedykolwiek spotkał Mastertona lub był na spotkaniu z nim. To urodzony showman, który doskonale wie, co, kiedy i jak chce powiedzieć. Moje pytania były jedynie dodatkiem do tego, co autor opowiadał, szczególnie, że mógł skorzystać z usług utalentowanego tłumacza, który perfekcyjnie wczuł się w swoją rolę (co również zostało docenione przez Grahama). Tak więc przez następną godzinę z okładem Masterton opowiadał o swoich początkach, starych i nowych powieściach, mniej i bardziej znanych faktach. Z najbardziej elektryzujących fanów autora to niewątpliwie te, że już wkrótce doczekamy się kolejnych odsłon cykli Katie Maquire i Szkarłatna Wdowa, a co jeszcze ciekawsze – autor zdecydował się powrócić do świata Manitou i Wojowników Nocy i szykuje powieści dopełniające te właśnie serie. O Manitou na razie wiadomo niewiele, nowi Wojownicy Nocy tym razem będą ratować seksualne niewolnice wykorzystywane w snach… Cały Masterton.


Po rozmowach z fanami i podpisaniu kilkudziesięciu książek udaliśmy się do restauracji, gdzie przy winie (Graham) i kawie (ja) rozmawialiśmy w zasadzie o wszystkim. Głównym tematem były nasze dzieci, twórczość pisarska i irlandzkie dowcipy, a mimo coraz bardziej dającego o sobie znać zmęczenia atmosfera się rozluźniała. Pamiętam wciąż moje pierwsze spotkanie z autorem, kiedy podczas dwudziestominutowego wywiadu byłem tak podekscytowany, że gdyby nie dyktafon, nic z tego bym nie zapamiętał. Tymczasem tutaj siedzieliśmy sobie patrząc na Motławę i nie spiesząc się nigdzie rozmawialiśmy o tym, że Polacy są bardzo wrażliwi na swoim punkcie, że najważniejsze w pisaniu jest to, żeby bawiło ono twórcę i że jedyne, co w tym życiu ma znaczenie, to nasze dzieci, bo to one są tym, co naprawdę po nas zostanie. Skorzystałem oczywiście z okazji by powspominać niektóre z książek autora, narzekając chociażby na zakończenie „Kostnicy” (Graham obiecał mi, że zmieni je przy wznowieniu :)), albo zachwycając się tym z „Wirusa” (tu komentarz – „człowiek pracuje, myśli, chce przestraszyć, a on się ciągle z tego śmieje”). Pomijam kwestie, w których Masterton dopytywał o moje książki i złożył mi pewne propozycje – będę się trzymał jedynie tej, że obiecał mi na Gwiazdkę nowy uchwyt na telefon w kształcie trupiej ręki (gdy jeździliśmy po Gdańsku z GPS-em, mój telefon wypadał z uchwytu średnio co trzeci wybój, czego Graham nie omieszkał skomentować).

I tak jak niespodziewanie pojawiła się okazja do tego spotkania, tak równie szybko dobiegło ono końca. Odprowadziłem autora do hotelu, obiecaliśmy sobie, że złapiemy się za kilka dni na Pyrkonie, niestety, tym razem się nie udało. Ja tymczasem wsiadłem w samochód i wyruszyłem w 80-kilometrową drogę do domu, wspominając niezwykłe spotkanie, które pochłonęło mnie tak bardzo, że zapomniałem sobie zrobić choćby jedno zdjęcie z Grahamem. Szczęście, że robili je inni.

Łukasz Radecki

Szczegóły lipcowej wizyty Grahama w Polsce

Graham podzielił się z nami właśnie szczegółami swojej lipcowej wizyty w Polsce. Celem wizyty jest wręczenie nagrody w drugiej edycji konkursu W WIĘZIENIU PISANE, ale autor znajdzie też czas na spotkania z czytelnikami. Odbędą się one:

17 lipca o godzinie 19.00 w Art Hotel we Wrocławiu przy ulicy Kiełbaśniczej 20

18 lipca o godzinie 17.00 w Bibliotece Publicznej Miasta i Gminy w Międzyborzu, przy ulicy Wrocławskiej 8

19 lipca o godzinie 17.30 w Miejskiej i Gminnej Bibliotece Publicznej w Wołowie, przy ulicy Gen. Wł. Sikorskiego 8

20 lipca o godzinie 19.00 w Gminnej Bibliotece Publicznej w Czernicy, przy ulicy Wojska Polskiego 9

Zapraszamy!

Masterton w kalendarzu

1 czerwca to Dzień Dziecka – jak się okazuje, nawet autorzy książek dla dorosłych odbiorców mogą mieć z tej okazji złotą myśl. Poniżej prezentujemy kartkę z (polskiego!) kalendarza, z piękną sentencją Grahama Mastertona.

Recenzja książki WIRUS

Graham Masterton powrócił do horroru i to do horroru oldschoolowego, łączącego nieposkromioną, nieraz absurdalną makabrę z całkiem udanym humorem i dość niepokojącą atmosferą. Wszyscy, którzy od kilku lat nie mogli doczekać się tego momentu i chcieli odpocząć od bestsellerowych kryminałów z Katie Maguire, powinni już szykować portfele, ponieważ nadchodzi „Wirus”. 
Jakkolwiek groteskowo nie brzmiałaby koncepcja morderczych ubrań, autor nosił się z pomysłem napisania książki na ten temat już od jakiegoś czasu. Powodem była znajomość z kobietą prowadzącą sklep z używaną odzieżą, a przebłyski mogliśmy zaobserwować chociażby w opowiadaniu „Co robi ciemność”, opublikowanym niedawno w polskiej wersji w magazynie Okolica Strachu. „Wirus” to rozwinięcie tego pomysłu w postaci 400-stronicowej powieści, wydanej w maju przez Dom Wydawniczy Rebis. Zresztą, skoro zabijać mogły samochody, krzesła czy lustra, to czemu ubrania miałyby być gorsze?

W Londynie zaczyna dochodzić do makabrycznych zbrodni. Młoda dziewczyna wylewa sobie na twarz kwas, inna brutalnie wybebesza swojego chłopaka, a spokojny mężczyzna pozbawia życia swoją żonę. To dopiero początek fali zbrodni, która przetoczy się przez dzielnicę Tooting. Do rozwikłania sprawy przydzielony zostaje duet w postaci Jerry’ego Pardoe i Dżamilli Patel. Partnerzy mocno różnią się od siebie – Jerry jest cyniczny i zabawny, generalnie trudno go nie polubić. Dżamilla to z kolei dziarska detektyw z Pakistanu, która chociaż ,pochodzi z zabobonnej rodziny, stara się twardo stąpać po ziemi. Razem przypominają trochę Muldera i Scully i czuć między nimi chemię, chociaż bardzo cieszę się, że autor powstrzymał się od wrzucania ich do łóżka. W pierwszym tomie, kiedy bohaterowie dopiero się poznali, byłoby to nieco zbyt nienaturalne, a Graham zapowiedział już, że chętnie wykorzysta Jerry’ego i Dżamillę w swojej kolejnej powieści grozy, więc na rozwinięcie tej relacji przyjdzie jeszcze czas. 

Śledztwo w sprawie krwawych zabójstw stoi w martwym punkcie, przynajmniej do momentu, kiedy nasi bohaterowie nie zaczynają podejrzewać, że do agresywnych zachowań mogą oprawców pchać ubrania, w których pozostaje cząstka osobowości złych ludzi, którzy umarli, ale nie pogodzili się ze swoją śmiercią. Sam pomysł swoistych opętań poprzez ubranie wydaje się świetny i jest naturalnym rozwinięciem chociażby koncepcji nawiedzonych domów, których mury przesiąkają negatywnymi emocjami mieszkańców i są nieraz świadkami makabrycznych zbrodni.

Zdecydowana większość powieści podąża właśnie w tym ciekawym kierunku, przeplatając rozdziały dotyczące śledztwa z tymi, w których autor ukazuje kolejne makabryczne zbrodnie. Masterton znów robi to, w czym jest najlepszy, a poszczególne opisy są naprawdę makabryczne. Może dlatego „Wirus”, jako pierwsza książka tego autora w historii, posiada na okładce znaczek „18+” i chociaż to tylko zabieg marketingowy, to gwarantuję, że nie chcielibyście, żeby wasze dziecko czytało tę książkę, a już na pewno, by zaczęło zachowywać się jak młoda Mindy, jedna z bohaterek powieści.

Zakończenie powieści jest już nieco bardziej kontrowersyjne – autor popuścił tutaj wodze wyobraźni, w efekcie czego na kartach „Wirusa” mamy niepohamowane szaleństwo, które pewnie nie wszystkim podejdzie. Z drugiej strony mamy to, czego chcieliśmy – campowy, abstrakcyjny, czysty horror, tak podobny do tych, które umilały nam życie w latach 80-tych czy 90-tych. Niezależnie jednak od tematyki jedna rzecz się nie zmieniła – Graham Masterton wciąż pisze fantastycznie, a kolejne rozdziały pochłania się po prostu niezwykle szybko i łatwo. Ja cieszę się, że pisarz powrócił do gatunku, który dał mu międzynarodową sławę, a słowa o tym, że kolejne horrory są w drodze, cieszą mnie tak samo jak kilkanaście lat temu.

Autor recenzji: Piotr Pocztarek
Wydawnictwo: Rebis

Rok wydania: 2018

Liczba stron: 392

Ocena recenzenta: 8/10

Piotr, Graham, Robert…

Zdjęcie z Warszawskich Targów Książki, 2018.

Drużyna, która napisała książkę MASTERTON. OPOWIADANIA. TWARZĄ W TWARZ Z PISARZEM. Trwają rozmowy o nowym wydaniu tej książki – zaktualizowanej, ulepszonej, rozbudowanej. Trzymajcie kciuki! 🙂

Bibliografia Grahama Mastertona – Poradniki seksuologiczne, antologie opowiadań, biografie, ekranizacje, inne

Postanowiliśmy zaktualizować, rozszerzyć i ponownie opublikować kompletną bibliografię Grahama Mastertona. Uwzględniliśmy w niej wyłącznie pierwsze polskie wydania w ramach odrębnych wydawnictw, a także podzieliliśmy ją według gatunków, w obrębie których tworzy Masterton. Mamy nadzieję, że pomoże Wam ona poruszać się sprawnie po jego twórczości, sprawdzić które książki już czytaliście, a których jeszcze brakuje Wam w kolekcji, lub po prostu wybrać coś dla siebie.

PORADNIKI SEKSUOLOGICZNE:

1971 – Acts of Love (jako Dr. Jan Berghoff)

1971 – Your Erotic Fantasies (jako Edward Thorne)

1973 – Girls Who Said Yes (jako Edward Thorne)

1974 – How a Woman Loves to be Loved (jako Angel Smith)

1975 – How a Woman Longs to be Loved (jako Angel Smith)

1975 – How to be the Perfect Lover

1975 – Isn’t It Time You Did Something Kinky? (jako Angel Smith)

1975 – Sex is Everything (jako Edward Thorne)

1976 – How to be a Good Bad Girl (jako Angel Smith)

1976 – Ogród seksu. Erotyczne sny kobiet i ich interpretacja (Women’s Erotic
Dreams. And What They Mean)
Dom Wydawniczy Rebis, 1992. Tłum. Jacek Ławicki.

1976 – Erotyczne sny (1,001 Erotic Dreams Interpreted)
Dom Wydawniczy Rebis, 1993. Tłum. Jacek Ławicki.

1976 – Magia seksu czyli co zrobić, by twój mężczyzna był wspaniały w łóżku
(How to Drive Your Man Wild in Bed)

Dom Wydawniczy Rebis, 1991. Tłum. Jacek Ławicki.

1977 – The High Intensity Sex Plan

1985 – More Ways to Drive Your Man Wild in Bed

1987 – Potęga seksu czyli co zrobić, by twoja kobieta była wspaniała w łóżku
(How to Drive Your Woman Wild in Bed)
Dom Wydawniczy Rebis, 1991. Tłum. Jacek Ławicki.

1989 – Sekrety seksu czyli co twój mężczyzna widzi w innych kobietach (Sex
Secrets of the Other Woman)

Dom Wydawniczy Rebis, 1993. Tłum. Jacek Ławicki.

1989 – How to Drive Your Lover Wild in Bed

1991 – Rozkosze miłości czyli co zrobić, by kochać się sześć razy w tygodniu (How
to Make Love Six Nights a Week)
Dom Wydawniczy Rebis, 1992. Tłum. Jacek Ławicki.

1992 – Moc seksu czyli co każda para wiedzieć powinna (Wild in Bed Together)
Dom Wydawniczy Rebis, 1997. Tłum. Jacek Ławicki.

1993 – Szał seksu czyli jak zadowalać partnera w łóżku (Drive Him Wild)
Dom Wydawniczy Rebis, 1994. Tłum. Jacek Ławicki.

1994 – Wolna, szalona, seksowna …i bezpieczna – poradnik dla kobiet stanu
wolnego (Single, Wild, Sexy …and Safe)

Dom Wydawniczy Rebis, 1995. Tłum. Jacek Ławicki.

1995 – Magia seksu II czyli co zrobić, by twojemu mężczyźnie było w łóżku
jeszcze wspanialej (How to Drive Your Man Even Wilder in Bed)

Dom Wydawniczy Rebis, 1995. Tłum. Jacek Ławicki.

1996 – Seks z inwencją czyli jak spełnić jego najśmielsze marzenia (How to Make
His Wildest Dreams Come True)

Dom Wydawniczy Rebis, 1996. Tłum. Jacek Ławicki.

1998 – Tajemnice seksu, czyli jak być kobietą, której żaden mężczyzna się
nie oprze (Secrets of the Sexually Irresistible Woman)

Dom Wydawniczy Rebis, 2001. Tłum. Jacek Ławicki.

1998 – Siedem tajemnic naprawdę udanego seksu (The Seven Secrets of Really
Great Sex)

Dom Wydawniczy Rebis, 2000. Tłum. Grzegorz Mastowski.

1999 – Tajemnice erotycznych gier i zabaw (The Secrets of Sexual Play)
Dom Wydawniczy Rebis, 2001. Tłum. Grzegorz Mastowski.

2000 – Jak znaleźć nowego namiętnego kochanka (How to Find a Wild New Lover)

Dom Wydawniczy Rebis, 2001. Tłum. Grzegorz Mastowski.

2001 – Wild Sex for New Lovers

2004 – Up All Night

ANTOLOGIE:

1994 – Dwa tygodnie strachu (Fortnight of Fear)
Wydawnictwo Prima, 1995. Tłum. Michał Wroczyński.

Opowiadania w książce:
Bestia Pośpiechu (Hurry Monster)
Odmieniec (Changeling)
Dziedzic z Dunain (Laird of Dunain)
Zawsze, zawsze później (Ever, Ever After)
Danie dla świni (Pig’s Dinner)
Serce z kamienia (Heart of Stone)
Kobieta w ścianie (The Woman in the Wall)
Stworzenie Belindy (Making Belinda)
Eryk Pasztet (Eric the Pie)
Rokoko (Rococo)
Bedford Row 5a (5a Bedford Row)
Święta Joanna (Saint Joan)
Szósty człowiek (The Sixth Man)
Gra bi-dżing (Bejing Craps)

1995 – Czternaście obliczy strachu (Flights of Fear)
Wydawnictwo Prima, 1996. Tłum. Zygmunt Halka.

Opowiadania w książce:
Jajko (Egg)
Szara madonna (The Gray Madonna)
J.R.E. Ponsford (J.R.E. Ponsford)
Dziecko woodoo (Voodoo Child)
Obiekt seksualny (Sex Object)
Porwanie pana Billa (The Taking of Mr Bill)
Dywan (Rug)
Matka z wynalazku (Mother of Invention)
Apartament ślubny (Bridal Suite)
Korzeń wszelkiego zła (The Root of All Evil)
Will (Will)
Serce Helen Day (The Heart of Helen Day)
Skarabeusz z Jajouki (The Jajouka Scarab)
Kształt bestii (Absence of Beast)

1996 – Uciec przed koszmarem aka Strach ma wiele twarzy (Faces of Fear)
Wydawnictwo Prima, 1996. Tłum. Ewa Wojciechowska-Ciszkowska.
Wydawnictwo Albatros, 2007. Tłum. Ewa Wojciechowska-Ciszkowska.

Opowiadania w ksiażce:
Obecność aniołów (Evidence of Angels)
Żarłoczny księżyc (The Hungry Moon)
Żal (Grief)
Sekretna księga Shih Tan (The Secret Shih-Tan)
Mężczyźni z Maes (Men of Maes)
Nieprawdopodobna historia (Fairy Story)
Dusząca Kate (Suffer Kate)
Wnikający duch (Spirit Jump)

1998 – Świat Mastertona (Manitou Man: The Worlds of Graham Masterton)
Wydawnictwo Albatros, 1999. Tłum. Paweł Wieczorek, Ewa Ciszkowska.

Opowiadania w książce:

Wnikający duch (Spirit Jump)
Żwawy Jack (Jack Be Quick)
Obecność aniołów (Evidence of Angels)
Nieprawdopodobna historia (Fairy Story)
Bohaterka (Heroine)
Sekretna księga Shih Tan (The Secret Shih-Tan)
Anais (Anais)
Śmierć na drodze (Road Kill)
Ratunek (Saving Grace)
Lolicia (Lolicia)

2000 – Okruchy strachu (Feelings of Fear)
Wydawnictwo Albatros, 2008. Tłum. Paweł Wieczorek.

Opowiadania w ksiażce:

Głęboka wpadka (Out of Her Depth aka Eau Noire)
Śmierć na drodze (Road Kill)
Lolicia (Lolicia)
Przyjaciel w potrzebie (Friend in Need)
Bohaterka (Heroine)
Ratunek (Saving Grace)
Żwawy Jack (Jack Be Quick)
Anais (Anais)
Indyk na zimno (Cold Turkey)
Piknik nad Lac du Sang (Picnic at Lac du Sang)
Chłopiec z Ballyhooly (The Ballyhooly Boy)
(Stowarzyszenie Wzajemnego Współczucia (The Sympathy Society)
do polskiego wydania dołączono również opowiadania:
Syn Bestii (Son of Beast)
Prasa (The Press)

2005 – Festiwal strachu (Festival of Fear)
Dom Wydawniczy Rebis, 2005. Tłum. Piotr Kuś.

Opowiadania w książce:
Sarkofag (Sarcophagus)
Burgery z Calais (The Burgers of Calais)
Bazgroła (The Scrawler)
Epifania (Epiphany)
Posocznica (Sepsis)
Sąsiedzi z piekła (Neighbors From Hell)
Anty-Mikołaj (Anti-Claus)
Wizerunek zła (Reflection of Evil)
Camelot (Camelot)
Towarzystwo współczucia (The Sympathy Society

2014 – Figures of Fear

Opowiadania w książce:
Ex Voto (dostępne na stronie www.grahammasterton.pl)
Co robi ciemność (What The Dark Does) – dostępne w magazynie Okolica strachu
Łaska Świętej Brónach (Saint Bronach’s Shrift) – dostępne w książce MASTERTON. OPOWIADANIA. TWARZĄ W TWARZ Z PISARZEM. – dostępne
Sponiewierana (The Battered Wife) (dostępne w antologii 11 CIĘĆ)
The Night Hider – dostępne w książce UKRYTY W MROKU
Podłóżkowo (Underbed) – dostępne w książce MASTERTON. OPOWIADANIA. TWARZĄ W TWARZ Z PISARZEM.
Noc Wendigo (Edgewise) – dostępne w antologii OBLICZA GROZY
Duchy epoki (Spirits of the Age) – dostępne w książce MASTERTON. OPOWIADANIA. TWARZĄ W TWARZ Z PISARZEM.
Szamański kompas (The Witch Compass) – dostępne w książce BONNIE WINTER aka TRAUMA
Resonant Evil – dostępne w książce UKRYTY W MROKU
Obserwator (Beholder) – dostępne w antologii DZIEDZICTWO MANITOU

2021 – Dni śmiertelnego strachu (Days of Utter Dread)
Dom Wydawniczy Rebis, 2024. Tłum. Piotr Kuś i Daria Szulęcka.

Opowiadania w książce:
Morderczy uścisk (Stranglehold) – dostępne też w magazynie Okolica Strachu
Zadurzony w cieniach aka Lekkie mdłości od cieni (Half-Sick of Shadows) – dostępne również w książce MASTERTON. OPOWIADANIA. TWARZĄ W TWARZ Z PISARZEM.
Nad Stawem Miłosierdzia (On Gracious Pond)
Równowaga narodowa (Natonial Balance)
Colman Musztarda aka Musztarda po obiedzie (Cutting The Mustard) – dostępne również w magazynie Okolica Strachu
Portret Kasi (A Portrait of Kasia) – dostępne również w antologii WSZYSTKIE KRĘGI PIEKŁA
Najwspanialszy dar aka Największy dar (The Greatest Gift) – dostępne w również w antologii GOREFIKACJE III
Epifania (Epiphany) – dostępne również w antologii FESTIWAL STRACHU
Czerwony rzeźnik z Wrocławia (The Red Butcher of Wroclaw) – dostępne również w antologii UPIORNE ŚWIĘTA
Serołak (Cheeseboy)

2024 – Ukryty w mroku (Resonant Evil/The Night Hider)
Dom Horroru, 2024. Tłum. Jakub Grzeca

Opowiadania w książce:
Diabelski pogłosy (Resonant Evil)
Ukryty w mroku (The Night Hider)

 

INNE OPOWIADANIA:

Portret Jennie (A Portrait of Jennie) – dostępne na stronie www.grahammasterton.pl
Mechanik (Grease Monkey) (w antologii 13 RAN)
I, The Martian (w Mayfair)
W obronie Rogera Herringsa (In Defense of Roger Herrings) – (dostępne na stronie www.grahammasterton.pl oraz w antologii 17 SZRAM)

BIOGRAFIE:

2011 – MASTERTON. Opowiadania. Twarzą w twarz z pisarzem (Graham Masterton,
Robert Cichowlas, Piotr Pocztarek)

Wydawnictwo Albatros, 2011. Tłum. Paweł Wieczorek.

Opowiadania w książce:
Morderstwo z zasadami (A Polite Murder)
Podłóżkowo (Underbed)
Duchy epoki (Spirits of the Age)
Lekkie mdłości od cieni (Half-sick of Shadows)
Pieskie dni (Dog Days)
Łaska Świętej Brónach (Saint Bronach’s Shrift)
Anka (Anka)
Gdyby świnie umiały śpiewać (If Pigs Could Sing – fragmenty nigdy nie
dokończonej powieści)

Wiersze w książce:
Boże Narodzenie 2005 (For Wiescka Christmas 2005)
Małżeństwo (Marriage)
Les Proffesseurs (Les Proffesseurs)
Pożegnanie z Irlandią (A Farewell to Ireland)
Niedzielne spotkanie modlitewne (Sunday Prayer Meeting)


EKRANIZACJE:

1978 – Manitou (The Manitou) (reż. William Girdler)
1997 – Mroczne żądze aka Osobliwości (The Hunger)

– Sekretna księga Shih Tan (The Secret Shih Tan) (odcinek 4) (reż. Russell
Mulcahy)
– Apartament ślubny (Bridal Suite) (odcinek 5) (reż. Erik Canuel)
– Anais (Anais) (odcinek 7) (reż. Darrell Wasyk)

INNE:

1988 – Smak raju (A Taste of Heaven) (napisane wraz z Wiescką)
Dom Wydawniczy Rebis, 1996. Tłum. Magdalena Gołaczyńska.

1989 – Scare Care (antologia horroru pod redakcją Grahama Mastertona)

2003 – Piekielne wizje (Visions of Hell) (antologia krótkich komiksów
polskich rysowników, na podstawie opowiadań Grahama Mastertona)
Wydawnictwo Mandragora, 2003.

 

TAŃCZĄCE MARTWE DZIEWCZYNKI już jesienią!

Wydawnictwo Albatros opublikowało katalog wydawniczy na 2018 rok, dzięki czemu mogliśmy poznać okładkę, opis i przybliżoną datę premiery powieść DEAD GIRLS DANCING, czyli ósma część cyklu kryminałów z Katie Maguire.

Polski tytuł powieści jest dość dosłowny: TAŃCZĄCE MARTWE DZIEWCZYNKI. Książka liczyć będzie 448 stron, a za jej przekład odpowiadają Anna Dobrzańska i Paweł Korombel. Wstępna data premiery to jesień 2018.

Poniżej przedstawiamy stronę z katalogu wydawnictwa Albatros, na której możecie zobaczyć także okładkę i przeczytać opis powieści.



Relacja ze spotkania z Grahamem Mastertonem w Szczecinie – wspomina Sebastian Sokołowski

Zaopatrzony w numer specjalny
OkoLicy Strachu, w którym znalazło się niepublikowane opowiadanie i plecak pełen
książek (serię Primy z lat 90-tych), z wielką ekscytacją dojechałem na
spotkanie z moim mistrzem Grahamem Mastertonem w szczecińskim Empiku. To
kolejny raz, gdy z mocnym postanowieniem spotkania z pisarzem, ruszyłem pełen
nadziei, że w końcu to się uda. Próby podejmowałem kilkukrotnie, jednak zawsze
komplikacje życiowe skutecznie stawały mi naprzeciw. Oczywiście w plecaku
miałem także listy od śp. Andrzeja Kuryłowicza – założyciela wydawnictw Prima i
Albatros, w których informował mnie o wizycie Mastertona z 1993 roku, która,
jak się potem okazało, nie doszła do skutku. Bardzo chciałem je Grahamowi pokazać.


fot. Rafał Charusta

Szczecin przywitał mnie piękną
pogodą, ale i korkami na wjeździe do miasta, jednak bez większych problemów dotarłem
do Galerii Kaskada, gdzie miałem poprowadzić spotkanie z pisarzem.
W przeciwieństwie do mnie, Graham Masterton dotarł z 30-minutowym opóźnieniem
(kochamy nasze koleje!). Cały czas zastanawiałem się, czy siedemdziesięciodwuletni
Graham będzie miał w sobie tyle siły, aby prosto z pociągu dotrzeć na miejsce i
przez kolejne dwie godziny odpowiadać na pytania moje i publiczności, która
gromadnie przybyła na spotkanie.

Wszystko na szczęście się udało i
z lekkim opóźnieniem, ale w świetnych humorach rozpoczęliśmy spotkanie. To była
pierwsza wizyta Grahama w Szczecinie i tego dotyczyło także moje pytanie, w
którym zawarłem także obawę o zmęczenie autora podróżą. Graham odpowiedział
zdziwiony, że wszystko jest OK i czuje się fantastycznie, przytaczając od razu
kolejowe historie, jakie spotkały go po drodze. Z rozwianymi obawami zadałem
kolejne dwa pytania i nagle z przerażeniem uświadomiłem sobie, że autor
odpowiedział w nich także na kilka kolejnych z przeze mnie przygotowanych,
rozbijając mi ich kolejność, a pozostałe w sumie straciły sens. Zerkałem na
tłumaczkę i zastanawiałem się, czy popularny „Masti”, nie dostał ich
przypadkiem wcześniej (śmiech). Jak się później okazało – nie! Zaczęła się więc
wielka improwizacja, a kartki z pytaniami poszły na bok. Graham opowiadał i
snuł historie o początku swojej kariery, w sumie to zaczął od dzieciństwa,
szkoły, pierwszej pracy i dotarł na koniec do właściwego, zadanego przeze mnie
na początku: „Dlaczego Manitou ma dwie wersje zakończenia, a w Polsce cały czas
kolejne wznowienia są z wersją, gdzie technologia pokonuje indiańskiego demona?”.


fot. Rafał Charusta

Masterton tryskał energią,
opowiadając o niemal całej swojej twórczości. Rozmawialiśmy o tym, skąd czerpie
pomysły do swoich książek, o zawodzie pisarza, tworzeniu postaci bohaterów. Nie
obyło się też bez wspomnień o początkach kariery pisarza w Polsce, gdzie
przytaczał kultową już historię zapłaty za „Manitou” ikonami i kiełbasą. Dużo
czasu poświęciliśmy działalności charytatywnej, którą prowadzi, zaś historia o
tym, jak pojedynczy egzemplarz swojej najnowszej powieści drukuje i przeznacza
na aukcję, z której dochód przeznaczony jest na Dom Dziecka w Górcu, chwyciła
wszystkich za serca, co było doskonale widać po reakcji publiczności. Zresztą
lokalne media, także zachwycone tą historią, postanowiły nagrać materiał na ten
temat.

Nawet nie wiem, kiedy minęły
przeznaczone na spotkanie dwie godziny, a koordynatorka spotkania ze strony
Empiku pokazywała mi „Time out”. Spotkanie starałem się zakończyć chyba cztery
razy, jednak kolejne padające z sali pytania powodowały, że Graham na nowo się
„rozkręcał” i wcale nie wyglądało, że za chwilę będziemy kończyć. W sumie, to
nie miałem nic przeciwko, aby spotkanie trwało jeszcze dłużej. Ludzie, którzy w
końcu doczekali się wizyty Mastertona w Szczecinie, mieli przecież prawo
przebywać ze swoim ulubionym pisarzem jak najdłużej. Gdy wszyscy na koniec
podziękowali Mastertonowi gromkimi brawami, rozpoczął się chyba najmilszy moment
podpisywania książek oraz krótkich prywatnych rozmów z pisarzem. Nie musze
chyba pisać, że trwało to dość długo, a ja zapytałem ochroniarza, o której
zamykają Empik.


fot. Rafał Charusta

Gdy już wszyscy się rozeszli,
wyciągnąłem z plecaka naręcze książek i kolejno podsuwałem je do podpisu.
Wspomniałem także Mastertonowi o moich próbach spotkania się z nim i pokazałem
przywiezione ze sobą listy. Poprosiłem także o podpisanie jednego, aby w końcu
mieć dowód, że spotkaliśmy się po tylu latach. Ten wyjątkowy list leży obok
mnie z podpisami Grahama Mastertona i śp. Andrzeja Kuryłowicza.

Marzenia się spełniają.

Sebastian Sokołowski

Okiem na Horror, OkoLica Strachu.

 

Szczegóły nadchodzących wizyt Grahama w Polsce

Poniżej podajemy kolejne szczegóły dwóch nadchodzących wizyt Grahama Mastertona w Polsce – majowej oraz lipcowej.

W maju Graham będzie gościem organizowanej przez Empik Festiwalu Apostrof. W jego ramach autor spotka się z czytelnikami 16 maja o godz. 18.00 w salonie Empik w Galerii Bałtyckiej w Gdańsku. Spotkanie poprowadzi Łukasz Radecki.

Dzień później, 17 maja o godz. 18.00 Masterton będzie obecny w Szczecinie, gdzie w Empiku Kaskada spotka się z czytelnikami. Spotkanie poprowadzi Sebastian Sokołowski.

Spotkaniom towarzyszyć będzie premiera najnowszego horroru Grahama Mastertona pt. WIRUS, a także wznowienie DUCHA ZAGŁADY, trzeciej części legendarnej serii MANITOU, stanowiącej najbardziej rozpoznawalne dzieło pisarza.

18 maja Graham będzie gościem Festiwalu Pyrkon w Poznaniu. O godzinie 15:00 w Sali Ziemi odbędzie się prelekcja "Why Scare People?", natomiast o 17:00 w Auli odbędzie się panel o konstruowaniu świata. 

19 maja będzie na Pyrkonie bardziej intensywnym dniem. O 10.30 w Auli odbędzie się panel o strachu, natomiast o 16.30 panel o archetypach w Sali Literackiej 1.

O godzinie 15:00 w Sali Ziemi odbędzie się prelekcja "Why Scare People?", natomiast o 17:00 w Auli odbędzie się panel o konstruowaniu świata. O 18:00 w Sali Literackiej 2 odbędzie się sesja pytań i odpowiedzi, natomiast o 19:00 sesja podpisywania autografów.

W niedzielę 20 maja Graham odwiedzi Warszawę, gdzie weźmie udział w Warszawskich Targach Książki na stadionie PGE Narodowy. W godzinach 12.00-12.50 w Strefie Kryminalnej autor będzie rozmawiał o swojej kryminalnej serii książek z Katie Maguire. Między 13:00 a 14:00 będzie podpisywał książki przy stanowisku Wydawnictwa Albatros, natomiast o godzinie 14.30 będzie to robił przy stoisku 86/D13 na zaproszenie Wydawnictwa Rebis.

Znamy już także szczegóły lipcowej wizyty Grahama w Polsce, podczas której wręczy on nagrody w ramach drugiej edycji konkursu literackiego W WIĘZIENIU PISANE. W lipcu Graham odwiedzi następujące miejscowości:

17.07 – Wrocław
18.07 – Międzybórz
19.07 godz 17.30 – Wołów, Miejska i Gminna Biblioteka Publiczna, dział dla dorosłych
20.07 – Czernica

Serdecznie zapraszamy na wszystkie spotkania!

Krótkie podsumowanie drugiej edycji konkursu „W więzieniu pisane”

Graham przesłał nam krótkie podsumowanie tegorocznej edycji konkursu dla osadzonych "W więzieniu pisane". W ramach drugiej odsłony spłynęły 104 prace, które są obecnie tłumaczone i w ciągu dwóch najbliższych miesięcy Masterton będzie mógł wybrać zwycięzców.

Ceremonia przyznania nagród odbędzie się 19 lipca w Zakładzie Karnym w Wołowie. W związku z tym autor ponownie odwiedzi Polskę w dniach 17-20 lipca, odwiedzając przy okazji kilka mniejszych miejscowości w okolicy Wrocławia.